Obiekty K-17, K-23 i K-40, które znajdują się w centrum Wisły są w ruinie i nie nadają się już do szkolenia młodzieży. Przez długi czas Adam Małysz oraz trenerzy i osoby związane z klubem Wisła-Ustronianka naświetlały ten problem, ale na reakcję trzeba było długo czekać. Zorganizowana została nawet zbiórka pieniędzy wśród kibiców.
Na szczęście apel został wysłuchany i prace przy skoczni mają rozpocząć się już wiosną. „Obecnie kończymy kompletowanie dokumentacji, która jest niezbędna, by móc starać się o pozwolenie budowlane. Powinniśmy zakończyć ten etap późną jesienią. Wystąpimy też do ministerstwa sportu o fundusze" – informuje Andrzej Wąsowicz wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Cała inwestycja ma pochłonąć 3,5mln zł, a sam projekt, za który zapłacił samorząd Wisły, kosztował 30 tys.
Miejmy nadzieję, że wszystko przebiegnie bez zakłóceń i już niedługo kompleks skoczni będzie chlubą miasta.
sports.pl,inf.własna